Rosja zaatakowała turecki statek. 10 osób nie żyje

Dodano:
Zniszczony statek Golden Leo na Morzu Czarnym Źródło: Ukrainian Navy / Telegram
Co najmniej 10 osób zginęło w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na statek handlowy przewożący zboże w pobliżu portu w Odessie nad Morzem Czarnym – poinformowały w poniedziałek władze Ukrainy. Według Kijowa jednostka była własnością tureckiego armatora i płynęła pod banderą Gwinei Bissau.

Ukraińska marynarka wojenna przekazała, że statek Golden Leo został trafiony trzema rosyjskimi pociskami manewrującymi. W wyniku uderzenia wybuchł pożar. Wśród ofiar śmiertelnych są członkowie załogi oraz ukraiński pilot morski. Kilka osób uratowano, część odniosła obrażenia.

Władze w Kijowie oskarżyły Rosję o celowy atak na cywilną jednostkę transportującą zboże i podkreśliły, że incydent stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym oraz światowych dostaw żywności. Moskwa nie skomentowała dotąd tych doniesień.

Wojna Rosji z Ukrainą. Ataki na lądzie i morzu

Atak nastąpił w czasie kolejnej eskalacji działań wojennych między Rosją i Ukrainą, obejmującej wzajemne uderzenia na cele infrastrukturalne i obiekty związane z transportem morskim.

Ukraina i Rosja są nazywane "spichlerzem świata", ponieważ dostarczają około jednej trzeciej pszenicy sprzedawanej na świecie. Z powodu wojny na Ukrainie upadł transport przez porty nad Morzem Czarnym, a handel praktycznie zamarł.

Jak podaje Reuters, Ukraina, na którą w ostatnich sezonach przypadało około 6 proc. światowego eksportu pszenicy i około 11 proc. światowego eksportu kukurydzy, straciła około jednej trzeciej swoich możliwości transportu zboża przez porty Morza Czarnego z powodu rosyjskich ataków rakietowych i dronów.

Z kolei ukraińskie ataki zmusiły Rosję, największego eksportera zboża na świecie, do ograniczenia żeglugi na Morzu Azowskim – szlaku, którym przechodzi około jedna czwarta rosyjskiego eksportu zboża.

Putin chce całego Donbasu, Kijów odmawia

Pokojowe negocjacje ukraińsko-rosyjskie prowadzone pod patronatem prezydenta USA Donalda Trumpa utknęły w martwym punkcie. Kijów nie zgadza się na żądania Władimira Putina, który w zamian za zakończenie wojny, chce całego Donbasu, w tym terytoriów, których od 2022 r. nie udało się zająć rosyjskiej armii.

Trump przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych obiecywał, że wojnę na Ukrainie zakończy w 24 godziny. Kilka miesięcy po objęciu władzy stwierdził, że sytuacja okazała się bardziej skomplikowana niż wcześniej sądził. Przekonywał też, że "to wojna Bidena", nie jego.

Źródło: Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...